Do you miss your country?

Monika Szydłowska

Wydanie polsko-angielskie

Czarnobyl. Strefa

Francisco Sánchez

Natacha Bustos

Notatki z codzienności

AnFau

Przyjaciele

Jan Soeken

Miller & Pynchon

Leopold Maurer

Dzieci i ludzie

Autor:

Sandrine Revel

Ilustracje:

Marzena Sowa

Format: 240 x 172 mm
Oprawa: szyta i klejona
Okładka: miękka

Tytuł oryginału: N'embrassez pas qui vous voulez
Tłumaczenie z języka francuskiego: Marzena Sowa
ISBN: 978-83-934751-9-3

Sugerowany wiek odbiorcy: 12+

Dzieci i ludzie

Dzieci i ludzie to opowieść zarysowana między dwoma pocałunkami, których nigdy nie było.

Nowy komiks Marzeny Sowy (Marzi), wspaniale zilustrowany przez Sandrine Revel, to opowieść o dorastaniu w czasach, gdy „ciemności kryły ziemię”. Autorki w świetnym stylu połączyły intymne z uniwersalnym. Ten album to nie tyle lekcja historii, ile propozycja mądrego dialogu z Mnemosyne, opiekunką pamięci.

Dzieci i ludzie to opowieść zarysowana między dwoma pocałunkami, których nigdy nie było.

Właśnie próby bliskości rozpraszają na moment mroki stalinowskiej nocy spowijającej Polskę lat 50. XX wieku, by odsłonić przeplatające się ze sobą historie dzieci i dorosłych uwikłanych w srogą rzeczywistość reżimu. W losach Wiktora, Agaty i ich klasowych przyjaciół, w postawach pisarza Górskiego, dyrektora szkoły i nauczycielki Marii – przegląda się codzienność „świata w przebudowie”, którego mieszkańcom odebrano możliwość jednoznacznego rozumienia takich wartości, jak wolność i prawda. Z rozłamu między porządkiem życia oficjalnego, fasadowego, i życia prywatnego, utajonego, ale ocalającego autentyzm myśli i słów – wyłania się teatrum komunistycznej rzeczywistości, siermiężnej i skomplikowanej. W takim świecie dziecięca niewinność z największego skarbu może przeistoczyć się w towar albo zakładnika systemu. Łatwo o rozstrojenie moralnego kompasu tam, gdzie władza walutą obiegową czyni strach, a słowo „towarzysz” nie opisuje żadnego stopnia zażyłości, gdzie przybiera się maski i przymierza polityczne uniformy oraz gra się w przeinaczenia i kataloguje kłamstwa. W tych warunkach głos sprzeciwu wyartykułowany przez ojca Wiktora oznacza podjęcie walki z najgorszą z chorób – paraliżem sumienia.