Komiks za żelazną kurtyną

Serbski rysownik historii obrazkowych Veljko Kockar niezbyt długo cieszył się swoją karierą. W 1944 roku miał 24 lata. W czasie niemieckiej okupacji Belgradu publikował komiksy w gazetach zalegalizowanych przez okupanta. Kiedy do miasta weszła Narodowa Armia Wyzwolenia Jugosławii, został skazany na śmierć za współpracę z faszystami. Los serbskiego artysty to przypadek skrajny. Ale w książce- „45–89. Comics behind the Iron Curtain”, poświęconej historii sztuki obrazkowej w Europie Środkowej, znajdziemy wiele opowieści świadczących o tym, że dla władz komunistycznych komiks był szczególnie kłopotliwy. Z jednej strony uważały one obrazkowe medium za produkt zgniłego Zachodu, z drugiej zdawały sobie sprawę z jego możliwości propagandowych. Czy to w Warszawie, czy w Belgradzie komiks stanowił namiastkę amerykańskiej kultury, dlatego ciągle ktoś uważnie go obserwował – albo rząd, albo środowiska intelektualne, które najczęściej bywały do niego uprzedzone. Wystarczy wspomnieć chociażby „Książki najgorsze” Barańczaka z kąśliwym tekstem o magazynie

frag. recenzji z “Przekroju” Sebastian Frąckiewicz